Serce nawrócenia

Serce nawrócenia

Serce nawrócenia

Na International Builders’ Show na początku tego miesiąca miałem szczęście spotkać Minę Starsiak na stoisku Owens Corning na parkiecie. Starsiak – licencjonowana specjalistka ds. nieruchomości i REALTOR® – i jej matka adwokat ds. nieruchomości, Karen E. Laine, od 2007 roku remontują i sprzedają domy w dzielnicy Fountain Square w Indianapolis. Ta dwójka niedawno zwróciła uwagę HGTV, która zapisała ich na nadchodzący serial telewizyjny Good Bones.

Mina Starsia z Owens Corning

Rozmawialiśmy o dynamice rodziny w nieruchomościach, trendzie burzenia, odważnych decyzjach przebudowy i nie tylko. Oto zredagowany fragment naszego czatu.

Jak to jest pracować z matką przy tych domach?

Zdecydowanie jestem biznesowym końcem partnerstwa, a moja mama jest poniekąd marzycielką. To ona zawsze chciała wykonać instalację wodno-kanalizacyjną z pianki natryskowej – co jest obecnie standardem we wszystkich naszych domach – panele słoneczne, szkło kanałowe, i to ona znalazła kolorowe klapy. To ona naprawdę wszystko wymyśla, a ja upewniam się, że załatwimy sprawę. Kiedy więc po raz pierwszy sprzedaliśmy jeden z naszych domów i zapłaciliśmy komuś innemu prowizję, pomyślałem: „Ja też mogę to zrobić”.

Wygląda na to, że dynamika twoich chłopców jest zupełnie inna niż to, co wyobrażamy sobie w tradycyjnym związku matki z córką!

Tak, prawdopodobnie tak jest. Zawsze żartuję z nią, gdy dochodzimy do tych pokazów, że musi być przyczepiona do jednego z tych plecaków, które wyglądają jak małe pluszaki, a w rzeczywistości są smyczami dla małych dzieci [laughs]. Jest tak smutna, że ​​nie mogła tu dotrzeć, ponieważ domowe występy są jej szczęśliwym miejscem. Po prostu wchodzi do kabiny i mówi: „Zróbmy to, zróbmy to”, bez względu na to, jak to jest drogie. A potem mówię: „Dobra, porozmawiajmy o tym”.

Opowiedz mi trochę o tym, jak wyrobiłeś sobie nazwisko, ale nadal staraj się zmieścić swoje odwyki do swojej małej torebki z Indianapolis.

Na początku nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, że robimy coś wyjątkowego. Malujemy nasze domy na różne, odważniejsze kolory. Używamy różnych płytek i staraliśmy się używać koloru w środku, na różne sposoby. I to pasuje do Placu Fontann; jest miejski, trochę funky. Tak naprawdę nie jesteśmy w tym super nowoczesnym stylu, który jest naprawdę pudełkowy. To nie jest to, do czego dążymy. Większość remontowanych przez nas domów nie ma wiele do uratowania, więc staramy się wybierać przedmioty, które możemy przywrócić do życia, aby domy były zgodne z naturą okolicy i bloku. Zastanawiamy się nad tym do końca, wybierając kolor na zewnątrz. Patrzymy na pięć domów po obu stronach i to prowadzi do pytania: „OK, jaki kolor zrobimy tutaj? Cóż, na tym bloku nie ma żadnych niebieskich domów, więc dodajmy odcień niebieskiego do tego popu.

Pozostajemy na tym samym małym obszarze. Moglibyśmy zarobić dużo więcej, skacząc po mieście. Ale oboje mieszkamy obok siebie. Kiedy się wprowadziliśmy, w naszym bloku nie było remontowanych domów. A teraz tylko dwa nie są wyremontowane! Nasz mały obszar bardzo się zmienił i to nie tylko przez nas. Są też inni ludzie robiący podobne rzeczy i to jest zupełnie inne i to jest naprawdę fajne. Sprzedajemy domy osobom, które są naszymi sąsiadami.

Czy w przypadku niektórych z tych naprawdę starych zaniedbanych domów istnieje pokusa, aby po prostu je zburzyć i zacząć od nowa?

O tak. Przy wielu budowanych przez nas domach ludzie – nawet nasi podwykonawcy – powiedzą: „Powinniśmy byli go zburzyć i zbudować od nowa!”. Tak złe są niektóre funkcje. Problem polega na tym, że kiedy burzysz się i zaczynasz od nowa, nie ma z czego czerpać inspiracji. Moja mama zagłębia się w to bardziej z uczucia i mówi, że trzeba mieć nad czym pracować. Nie jest tak, że przeszłość definiuje przebudowę, ale informuje o wyborach mieszkańców domu.

Jeśli to czysta karta, to dla mnie prawie za dużo opcji. To ja robię początek planu piętra. Zbudowaliśmy dwa nowe domy i były to najtrudniejsze plany pięter, jakie kiedykolwiek zrobiłem, ponieważ nie ma od czego zacząć. Kiedy mam podstawę, myślę: „Ok, to rodzaj matematycznego równania. Mogę zrobić to, to i tamto, potrzebuję łazienki…” i tak się po prostu dzieje.

Chociaż finansowo mądrzejsza decyzja polega na wyburzeniu i odbudowie, po prostu nie wydaje się, żeby było w tym tyle serca.

Czy masz jakąś radę dla ludzi, którzy remontują domy i podejmują odważne decyzje — czy chodzi o kolor i styl, czy o unikanie trendu wyburzania — od których podwykonawcy i inni próbują ich wyperswadować?

Największą przeszkodą jest znajomość swoich opcji. To jest trudne. Generalnie budowanie jest domeną męską. Ale radzę po prostu to zignorować. Mów co chcesz. Przeprowadź badania i dowiedz się, o czym mówisz. Nie możesz rozpocząć rozmowy i bronić własnych pomysłów, myśli, opinii i uczuć, jeśli nie wiesz, czym one są lub nie poświęciłeś czasu, aby się dowiedzieć. Po prostu otrzymuj informacje, abyś mógł czuć się komfortowo z tym, o co prosisz swojego wykonawcę.

No Comments

Post A Comment